Artykuły
Majowe procesje krzyżowe
Autor: HENRYKA MŁYNARSKA.
Dawne obyczaje i praktyki magiczne odgrywały ważną rolę w życiu człowieka. Wierzono w to, że potrafiły zapewnić rodzinie powodzenie, zdrowie i urodzaje. O te ostatnie szczególnie dbano, gdyż związane były z naszym "chlebem powszednim". W okresie wielkanocym, który uważano za początek nie tylko wiosny, ale czasu budzącego się życia w przyrodzie, rolnicy święcili swoje pola i zanosili modlitwy o dobre urodzaje.
Wiele z owych magicznych zwyczajów powoli zanika, o niektórych tylko słyszymy lub czytamy we wspomnieniach starek i starzików. Są jednak na Śląsku regiony, gdzie szanuje się tradycje i dba o to by przekazywać je młodemu pokoleniu. Rodzina Pohl we Wierzchu może się pochwalić tym, że bogactwo śląskiej tradycji jest w ich domu wciąż żywe i akceptowane przez najmłodszych. "Rokrocznie najpierw z Opą, potem z moim ojcem Franzem, a teraz z synem Patrykiem pamiętamy o zrobieniu krzyżyków z opalonych ogniem wielkanocnym drewienek. Do każdego doczepiamy gałązeczkę poświęconej palmy. Wczesnym majowym rankiem, przed świętym Urbanem objeżdżamy każde nasze pole, wtykamy na nie po trzy krzyżyki, pobożnie się modlimy o bogate urodzaje i ochronę przed gradobiciem. Te zwyczaje są już na trwałe wpisane w kalendarzu moich prac. Staram się również o to, by mój syn w przyszłości o tej świętej dla nas rolników czynności nie zapomniał." - opowiada Peter Pohl.
Nie tylko we Wierzchu, ale gospodarze z okolic Głogówka odnoszą się z podobnym szacunkiem do tej tradycji. Na Oraczach praktykowane jest chodzenie po polach. Co roku w maju, wczesnym rankiem procesja parafian prowadzona przez księdza przystaje przed krzyżami polnymi zanosząc modlitwy w intencji urodzaju. W Biedrzychowicach około 30 rolników corocznie nie zapomina o procesjach krzyżowych. "Te poświęcone krzyżyki dawniej nazywano głobionkami. Być może nazwa pochodzi od głębi ziemi w której będzie rosło zboże?"- Joanna Schier, mieszkanka Biedrzychowic dodaje: "Dawniej, a może i jeszcze dziś święciło się ogrody, stodoły, a w chlewie na okienku stawiano krzyżyk z palmą wielkanocną. Wszystkie te zabiegi mają przynieść błogosławieństwo rolnikom i ich rodzinom".
Maj to okres odnawiania i ozdabiania przepięknych kapliczek Maryjnych. W każdą niedzielę, a nawet w tygodniu ludzie spotykają się na "majówkach", oczywiście nie tych zabawowych, ale typowo religijnych. Radosne śpiewy, litanie i prośby do Boga pomagają ludziom oderwać się na chwilę od codziennych problemów i są okazją do uszanowania obyczajów odziedziczonych po przodkach. Ten najpiękniejszy w roku miesiąc napełnia ludzi pozytywną energią i zachęca do podziwiania piękna przyrody.Powrót do wyboru artykułu +
Komentarze