Artykuły
Trzeba terroru, urządzimy piekło na ziemi, trzeba krwi
Autor: RYSZARD KWIATKOWSKI.
W maju, w ramach Uniwersytetu III Wieku odbędzie się wykład Ryszarda Kwiatkowskiego na temat ludobójstwa na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej. Nawiązując do tematu przedstawiamy recenzję książki mówiącej o ludobójstwie dokonanym przez nacjonalistów ukraińskich na Polakach w przedwojennym województwie tarnopolskim.
Niedawno ukazało się olbrzymie opracowanie H.Komańskiego i Sz.Siekierki nie zauważone przez środki masowego przekazu pt. "Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na Polakach w województwie tarnopolskim 1939 -46" (s.1184). Oczekujemy na podobne wydania opisujące antypolskie działania innych mniejszości narodowych w Polsce od roku 1918. Wielu mieszkańców opisywanego województwa zamieszkuje na terenie naszej gminy, co zmobilizowało mnie znającego niektóre miejscowości i fakty do przedstawienia recenzji tej książki.
Opracowanie składa się ze wstępu, informacji o oddziałach ukraińskich nacjonalistów, opisu zbrodni w 17 powiatach, z 412 relacji i wspomnień świadków. Przy końcu książki załączono wykaz świadków, wstrząsającą dokumentację fotograficzną i uzupełnienia.
W 1920 roku w Pradze nacjonaliści ukraińscy powołali Ukraińską Wojskową Organizację (UWO), stawiając sobie za cel walkę przeciwko Polsce i oderwanie Małopolski Wschodniej. Komendantami UWO byli: J.Konowalec, A.Melnyk. Organizacja planowała i wykonywała akcje terrorystyczne, sabotażowe, niszczenie mienia, dezorganizację transportu, napady na instytucje państwowe i osoby narodowości polskiej a nawet ukraińskiej. Przykładowe zamachy: na J.Piłsudskiego, ministra B.Pierackiego, poetę T.Twerdochliba.
W styczniu 1929 roku powołano w Pradze Organizację Ukraińskich Nacjonalistów (OUN), w 1930 roku w jej skład wchodzi UWO. Z chwilą dojścia Hitlera do władzy OUN przyjmuje ideologię faszystowską i pozdrowienie wyciągniętą prawą rękę "Sława Ukraini" oraz podejmuje bliską współpracę z władzami niemieckimi. W lutym 1940 roku w Krakowie doszło do rozłamu w OUN na dwie frakcje S.Bandery (banderowcy) i A.Melnyka, a w 1942 roku utworzono Ukraińską Powstańczą Armię (UPA). Między nimi dochodzi do bratobójczych walk, czego efektem będzie przejęcie przez Banderę UPA.
Według szacunkowych danych w województwie tarnopolskim zamordowano 40-50 tysięcy osób. Dotychczas ustalono liczbę 23.102 pomordowanych, a 11.058 rozpoznano nazwiska. Raniono 750 osób. W wyniku masowego ludobójstwa wypędzono 39,7 tysięcy osób i spalono 80 tysięcy zagród.
Dokonane mordy na ludności polskiej były spowodowane nacjonalizmem ukraińskim (rusińskim), by masowym terrorem pozbyć się Polaków z tych ziem (czystki etniczne) i aby ich wystraszyć, żeby sami uciekli. Można te okrutne działania podzielić na pięć okresów:
1-IX 1939, 2- VI-VII 1941, 3- 1942- 43, 4- I IV 1944, 5- VIII 1944 - V 1945.
Ludobójstwo w powiatach:
Borszczów - 110 tys. mieszkańców, zamordowano 2.500 osób
Brody - 91 tys. mieszkańców, zamordowano 3.142
Brzeżany - 104 tys. mieszkańców, zamordowano 2.062
Buczacz - 151 tys. mieszkańców, zamordowano 1.609 (np. Puźniki - 111 osób-Niemysłowice)
Czortków - 90 tys. mieszkańców zamordowano 1.609
Kamionka Strumiłowa - 89 tys. mieszkańców, zamordowano 1.407
Kopyczyńce - 89 tys. mieszkańców, zamordowano 1.351
Podhajce - 105 tys. mieszkańców, zamordowano 1.147
Przemyślany - 90 tys. mieszkańców, zamordowano 1.504
Radziechów - 75 tys. mieszkańców, zamordowano 1.339
Skałat - 89 tys. mieszkańców, zamordowano 966
Tarnopol - 150 tys. mieszkańców, zamordowano 2.146
Trembowla - 89 tys. mieszkańców, zamordowano 1.211
Zaleszczyki - 76 tys. mieszkańców, zamordowano 1.093
Zbaraż - 70 tys. mieszkańców, zamordowano 751
Zborów - 88 tys. mieszkańców, zamordowano 760
Złoczów - 126 tys. mieszkańców, zamordowano 1.542.
Najwięcej osób wymordowano w miejscowościach:
Huta Pieniacka - 939 i Podkamień - 605 w powiecie Brody, Chodaczków - 865 - pow. Tarnopol, Hanaczów - 253 - pow. Przemyślany, Głęboczek - 196 - pow. Borszczów, Majdan - 154 - pow. Kopyczyńce.
Wielogodzinna lektura książki i ogląd zdjęć może wywołać w czytelnikach wielki smutek i przykre wspomnienia. Zastanawiamy się też w takich momentach nad historią widzianą okiem naszych sąsiadów, nad częstym kłamstwem i niedomówieniami, nad stawianiem pomników. Myślimy o pamięci przelanej niewinnej krwi naszych rodzin, sąsiadów, Polaków oraz myślimy o pamięci i przebaczaniu.
Polecam zakup tej książki do bibliotek w sołectwach, szkołach i do biblioteki miejskiej. Polecamy teksty na podobny temat
Kategoria: Książki, wydawnictwa
Powrót do wyboru artykułu +
Komentarze