Artykuły
Przez jego żart ewakuowano szpital
Autor: STANISŁAW STADNICKI.
Mieszkaniec Racławic Śląskich zadzwonił na policję informując o ładunku bombowym podłożonym pod Wojewódzki Specjalistyczny Zespół Neuropsychiatryczny w Opolu.
W wtorkowe popołudnie, 29 stycznia około godziny 13.00 do Komendy Miejskiej Policji w Opolu zadzwonił anonimowy rozmówca. Twierdził, iż pod Wojewódzki Specjalistyczny Zespół Neuropsychiatryczny w Opolu położony przy ulicy Wodociągowej podłożono bombę, która właśnie się aktywowała.
Szpital, w którym przebywały 72 osoby decyzją dyrektora został ewakuowany. Na miejsce skierowano policjantów wraz z psem przeszkolonym do wyszukiwania materiałów wybuchowych. Nic nie znaleziono, a alarm okazał się fałszywy.
Tego samego dnia, jeszcze przed godziną 15.00 namierzono żartownisia. Okazał się nim 24-letni mieszkaniec Racławic Śląskich. Policjanci szybko ustalili jego tożsamość mimo, że dzwonił z telefonu publicznego.
Za swój żart dowcipniś z Racławic odpowie przed sądem.Powrót do wyboru artykułu +
Komentarze