Artykuły
Pamiętamy o nich
Autor: WANDA JAKIMKO, WALENTY STEĆ.
W tym roku mieszkańcy ziemi prudnickiej przygotowali szczególnie dużo prezentów dla Polaków na Ukrainie. Dary trafiły nie tylko do naszych rodaków, ale również do ukraińskich dzieci.
W niedzielę 2 grudnia o godz.17.00 z Prudnika wyjechał, dzięki wsparciu burmistrza Prudnika Franciszka Fejdycha, jak co roku, bus pełen darów do partnerskiego miasta Nadwórna na Ukrainie. Tym razem zbiórka darów w prudnickich szkołach (SP nr 3 wPrudniku, SP nr 4 w Prudniku, SP w Rudziczce, szkoły w Białej, Grabinie, Śmiczu i Dytmarowie), przerosła nasze oczekiwania.
Również bardzo dużo słodyczy ofiarowały nam ZAKŁADY PRZEMYSŁU CUKIERNICZEGO "PIAST" w Głogówku (50 kartonów ciastek). Do zbiórki po raz kolejny włączyło się sołectwo Rudziczka, przekazując na artykuły spożywcze 255 zł.. Oprócz darczyńców z Prudnika (Z. Zagłoba, M. Skowronek, D. Sawczuk, G.Drohomirecka, T.Kustra, R.Refcio oraz ks. Józef Wojtasek z Moszczanki) otrzymaliśmy wsparcie finansowe od Zbigniewa Nowaka z Krakowa, Andrzeja Kowala z Opola i Jana Dolnego z Hamburga.
Paczki rzeczowe dla Babci Musi Witwickiej, jak co roku, przygotowała pani Grażyna Trepa oraz dyrektor i pracownicy PRUDNICKIEGO OŚRODKA KULTURY.
Po raz pierwszy zbieraliśmy dary dla DOMU MAŁEGO DZIECKA. Tutaj pomogli nam państwo Porczakowie, przekazując potrzebny sprzęt oraz dziecięcą odzież. Odwiedziliśmy też partnerską z Gimnazjum nr 1 w Prudniku, szkołę nr 3 w Nadwórnej oraz szkołę w Pasiecznej, współpracującą ze Szkołą Podstawową nr 3 w Prudniku.
Tym razem droga minęła nam szybko, granicę polsko-ukraińską
pokonaliśmy w 12 minut, wczesnym rankiem byliśmy już w Nadwornej. Również powrót dzięki sile mediów i czarowi Janka
Poniatyszyna minął bez problemów.
Wszystkim, którzy przyczynili się do pomyślnego przebiegu naszej akcji charytatywnej dziękujemy słowami Babci Musi:
"JACY TO CI POLACY -
RODACY SĄ DOBRZY,
ŻE O NAS
TAM DALEKO PAMIĘTAJĄ.
MODLIMY SIĘ CODZIENNIE
ZA NICH WSZYSTKICH.
NIECH BÓG DA IM DUŻO ZDROWIA"Powrót do wyboru artykułu +
Komentarze