Artykuły
Kopalnia a potem zbiornik
Autor: STANISŁAW STADNICKI.
Przed mieszkańcami Racławic Śląskich rysuje się szansa budowy zbiornika retencyjnego o powierzchni 30 hektarów, który byłby nie lada atrakcją turystyczną. Wcześniej na terenie należącym do miejscowości planowane jest wydobycie ponad 50 milionów ton żwiru.
Już dawno zebranie wiejskie w Racławicach Śląskich nie wywołało tylu emocji. 5 września w sali Domu Ludowego zjawiło się ponad 100 osób w tym racławickie radne gminy oraz radni powiatowi - Kazimierz Bodaszewski i Dariusz Kolbek. Tematem dyskusji miała być planowana budowa dużej kopalni żwiru, a w dalszej kolejności zbiornika retencyjnego na terenie należącym do miejscowości. Dyskusję prowadziło dwóch przedstawicieli odpowiedzialnych za planowaną inwestycję. Potwierdzili oni, iż Instytut Geologiczny przeprowadził badania terenu. Okazało się, że w okolicy Racławic na powierzchni 55 hektarów znajdują się złoża żwiru szacowane na około 52 miliony ton. Złoża zostały odkryte tuż obok szosy prowadzącej z Racławic do Głubczyc w bezpośrednim sąsiedztwie rzeki Osobłogi. Grubość złoża ocenia się na 3,5 do 5 metrów. Nie jest to idealny wynik, ale i tak wart inwestycji. Zbiornik retencyjny obejmowałby swoim zasięgiem około 70% terenów przeznaczonych na wydobycie żwiru czyli 30 hektarów.
W zamierzeniu planowana jest budowa dużego zakładu wydobywczego, w którym pracę znajdzie około 15 osób. Była także mowa o specjalnej bocznicy kolejowej gdzie do wagonów ładowany byłby żwir. W pierwszej części prac - aby dostać się do żwiru - należało będzie ściągnąć około 3-metrową warstwę ziemi i piachu, czyli tak zwany "nakład". Dopiero później rozpoczęłaby się eksploatacja złoża. Po wydobyciu, w miejscu, które nie zostałoby zalane przez wodę, "nakład" zostałby ponownie usypany i byłoby możliwe dalsze prowadzenie działalności rolniczej.
W trakcie spotkania uczestnicy zadali kilkadziesiąt pytań. Dyskusję rozpoczął radny powiatowy Dariusz Kolbek z zapytaniem dotyczącym korzyści jakie z tytułu wybudowania kopalni oraz zbiornika będzie miała gmina Głogówek i same Racławice. Z racji eksploatacji złoża gmina otrzymywać będzie tak zwaną koncesję (opłatę koncesyjną, czyli opłatę z tytułu wydobycia). Po zakończeniu prac teren, w którym usytuowany będzie zbiornik przejdzie pod własność Skarbu Państwa, a więc gmina będzie mogła nim dowolnie rozporządzać.
Kontrowersje wzbudził fakt, iż w ciągu godziny średnio przez miejscowość miałoby przejeżdżać 5-6 ciężkich samochodów wypełnionych urobkiem. Ulica Głubczycka, z której prowadziłby dojazd do przyszłej kopalni jest mała, nie ma chodników, a asfalt został wylany na starym niemieckim bruku. Co więcej most nad Osobłogą znajduje się obecnie w opłakanym stanie i na pewno nie wytrzyma ciężaru transportu żwiru. Ta sprawa ma zostać zbadana.
Problemem jest przejęcie gruntów, na których prowadzone będzie wydobycie. To aż 250 działek o małym areale. Wiele przybyłych na zebranie osób interesowało przede wszystkim to, jaką zapłatę otrzymają za teren należący do nich. Wstępnie padła kwota 20 tys. zł za hektar. Spotkało się to z dużym niezadowoleniem, ponieważ kilka dni wcześniej po miejscowości krążyła plotka jakoby za hektar każdy otrzymać miał do 40 tys. zł.
Inny problem to kwestia kto stanie się właścicielem gruntów po tym, jak powstanie zbiornik. Mieszkańcy nie chcą by doszło do sytuacji, w której ktoś odgrodzi ich od dostępu do tej atrakcji turystycznej.
Przez całe zebranie trwała zażarta dyskusja. Na uwagę zasługuje szczególnie postawa Józefa Raczkowskiego: - Drodzy mieszkańcy, my jako Racławice mamy okazję, by zaświecić przykładem. Jeśli nie wyrazimy teraz zgody na tę kopalnię i na ten zbiornik to nie będziemy mieli nic. Taka okazja się już nie powtórzy. Niech burmistrz wie, że zależy nam na dobru gminy, niech gmina ma z tego jakieś pieniądze to i potem znajdą się pieniądze dla Racławic. A tak bez naszej zgody to nigdzie nawet nie będzie drogowskazu do Racławic, nie będzie nic.
Sołtys Racławic Tadeusz Wrona zaapelował, by mieszkańcy miejscowości nie zmarnowali szansy jaka im się trafiła, gdyż inwestor podejmie się prac tylko jeśli zdecydowana większość właścicieli sprzeda lub wydzierżawi swoje grunty. Wiele osób zaznaczyło, iż będzie to atrakcja turystyczna ściągająca do Racławic rzesze wczasowiczów.
Kolejne zebranie w tej sprawie odbędzie się pod koniec września bieżącego roku. Do tego czasu właściciele gruntów powinni przedstawić swoje stanowisko: czy są za lub przeciw odsprzedaniu ziemi. Wstępnie ogół mieszkańców Racławic wyraził zainteresowanie inwestycją. Wszystko wskazuje na to, iż budowa i wydobycie (tzw. rozruch kopalni) rozpocznie się pod koniec przyszłego roku. Do tego czasu gmina Głogówek musi uchwalić projekt przestrzennego zagospodarowania gminy (optymistycznie zakłada się, iż nastąpi to w lipcu 2008 roku), inwestor musi otrzymać decyzje o warunkach zabudowy i zagospodarowania gruntu (czas oczekiwania to około 4 tygodnie). W razie sukcesu planowane jest dalsze wydobycie żwiru. Niebawem mają zostać przeprowadzone kolejne badania geologiczne.
Po niedawnej powodzi nadchodzące zebranie zapowiada się bardzo ciekawie. Małym paradoksem jest fakt, że teren, w którym zaplanowano zbiornik pozostał praktycznie nie zalany podczas niedawnej powodzi. Powrót do wyboru artykułu +
Komentarze