Artykuły
Najpiękniejsza trasa kolejowa w Polsce
Autor: STANISŁAW STADNICKI.
Do końca wakacji mogliśmy z Prudnika i nie tylko pociągiem przejechać się najładniejszą trasą kolejową w Polsce i to bez żadnej przesiadki. Wyruszymy rano - wrócimy wieczorem. To był idealny pomysł na całodniowy wypad. Niestety wkrótce może się to zmienić.
Podróżowanie koleją to także swoisty gatunek turystyki. Siedząc wygodnie w przedziale możemy podziwiać przepiękne okolice nie męcząc się przy tym. W tym roku mieszkańcy naszego powiatu mogą mówić o dużym szczęściu. Wakacyjna oferta PKP była bardzo ciekawa i wreszcie skierowana także do nas. Wystarczy, że rano po godzinie 6:10 wsiądziemy do pociągu jadącego w kierunku Jeleniej Góry i mamy zagwarantowane atrakcje na cały dzień. Pociąg jedzie przez Kłodzko, Nową Rudę i Wałbrzych. Jest to najładniejsza trasa kolejowa w Polsce, ale skierowana dla osób o mocnych nerwach. Przejazd przez 8 ogromnych wiaduktów kolejowych i najdłuższy tunel górski w Polsce o długości ponad 1600 metrów robią wrażenie. Do tego wystarczy dołączyć zapierające w piersiach widoki zza okna wagonu i mamy wspaniałą wycieczkę. Warto ponadto zacytować słowa maszynisty prowadzącego pociągi na tej trasie, którego poproszono o odpowiedź na pytanie "dlaczego ta linia jest tak charakterystyczna?". "Charakterystyczna, ponieważ w każdej chwili może się zawalić".
Linia kolejowa z Kłodzka do Wałbrzycha powstała jako fragment Centralnej Kolei Berlińsko-Wiedeńskiej w październiku 1880 roku. Już 120 lat temu niejednego mieszkańca okolicy i podróżnego zachwycała monumentalnością wybudowanych obiektów inżynieryjnych.
Linia przebiega przez południowe zbocza Gór Sowich oraz Gór Bardzkich, a po północnych zboczach Gór Kamiennych i Gór Wałbrzyskich. Od Kłodzka przez kilka minut jazdy widzimy po lewej stronie panoramę Gór Stołowych z Szczelińcem Wielkim na czele. To najciekawszy fragment trasy. Kiedy pociąg rusza ze stacji Nowa Ruda radzimy mocno trzymać się fotela. Pierwszy wiadukt w tym mieście zwany Czarnym Mostem ma stalową konstrukcję spoczywającą na trzech ogromnych filarach. Wiadukt ma prawie 150 metrów długości i ponad 35 metrów wysokości. Za czasów budowy był to największy most na Śląsku. Tylko do czasu, ponieważ później, 3 kilometry dalej wybudowano podobny obiekt tym razem o długości 185 metrów i wysokości 30 metrów od niżej położonej jezdni. Kolejne 3 kilometry dalej następny wiadukt o długości prawie 150 metrów. Wiadukt 164 - metrowy znajduje się w Ludwikowicach Kłodzkich (29 km od Kłodzka). Przed samym Wałbrzychem przejedziemy jeszcze przez 3 wiadukty o długości powyżej 100 metrów. Adrenaliny dodaje fakt, że niektóre mosty i wiadukty mają budowę łukową (tory położone są na łuku) stąd przejeżdżające przez nie wagony wyraźnie przechylają się tworząc wrażenie, że za chwilę spadną w dół.
Inną atrakcją linii są trzy ogromne tunele. Pierwsze tunele (tzw. lewy i prawy, ponieważ linia Kłodzko-Wałbrzych była i nadal częściowo jest dwutorowa) mijamy 33km od Kłodzka. Zostały przebite pod górą o nazwie Świerkowa Kopa. Mają długość ponad 1100 metrów. 10km dalej przejeżdżamy przez najkrótszy tunel pod górą Sajdak. Tunel ma długości 377 metrów. Przed Wałbrzychem dojeżdżamy do najdłuższych tuneli o długości ponad 1600 metrów. Przejazd przez tylko jeden czynny tunel trwa kilka minut, ponieważ pociąg kursuje tutaj z prędkością około 15km/h.
To tylko najważniejsze atrakcje jakie miniemy na swojej drodze. Do tego należy doliczyć dojazd do Kłodzka oraz odcinek z Wałbrzycha do samej Jeleniej Góry, który także ma profil linii górskiej z mostami i tunelami.
Pociąg dojeżdża do Jeleniej Góry około godziny 11:20. Mamy czas na zwiedzanie miasta lub, jeśli ktoś ma ochotę to możemy wybrać się w dalszą podróż (ale po przesiadce) aż do Szklarskiej Poręby, z której do Jeleniej Góry wrócimy przed godziną 16. O godzinie 17:27 rusza z Jeleniej Góry nasz pociąg powrotny do Katowic, Przemyśla i Lublina. Mamy okazję przy zachodzącym słońcu jeszcze raz zobaczyć widoki Kotliny Jeleniogórskiej oraz Kłodzkiej. Do Prudnika dojeżdżamy po godzinie 22.
Wszystkich zachęcamy do takich podróży tym bardziej, że jest to ostatni rok, w którym będziemy mogli skorzystać z pociągów pośpiesznych. Ten ostatni w przyszłym roku prawdopodobnie nie będzie już jeździł przez Prudnik, a przez Opole.Polecamy teksty na podobny temat
Kategoria: Wędrowiec - dodatek turystyczny
Powrót do wyboru artykułu +
Komentarze