Artykuły
Kto rozkrada most?
Autor: STANISŁAW STADNICKI.
Jest piękny i unikalny - to wizytówka Racławic. Mowa o kratownicowym moście kolejowym, którego elementy znikają w zastraszającym tempie.
Nie ma już sporej części blach na przejściach po moście, elementów mocowania barierek, nie ma także części szyny chroniącej przed wykolejeniem się pociągu. To dobry argument dla zarządcy linii by ten rozebrał tory ograniczając swoje straty.
Mieszkańcy Racławic nie są w stanie odpowiedzieć na pytanie, kto ich zdaniem może dopuszczać się kradzieży na moście. Część z nich, tutaj cytat “dziwi się, że coś tam zostało". Postawa co najmniej dziwna, ponieważ komu, jak komu, ale to lokalnej społeczności najbardziej powinno zależeć na złapaniu złodziei okradających jedną z największych miejscowych atrakcji turystycznych.
Jeśli fala kradzieży trwająca od roku 2000 kiedy zawieszono kursy na linii Racławice Śl.-Głubczyce-Racibórz nie zostanie zatrzymana to wkrótce most będzie nie tylko nieprzejezdny, ale i nie będzie można po nim nawet przejść.
Kratownicowy most kolejowy o długości 131 metrów został wybudowany w 1905 r. Tory na moście położone są na wysokości 18 metrów licząc od lustra wody przepływającej pod mostem Osobłogi. Most podtrzymują dwa ogromne filary oddalone od siebie o 85 metrów. Most o niemal identycznej konstrukcji (różniący się jedynie budową filarów) znajduje się nad rzeką Bóbr, nad Jeziorem Pilchowickim. Wybudowano go w 1906 roku. Przypuszczalnie to jedyne dwa takie mosty kratownicowe w całej Polsce.Polecamy teksty na podobny temat
Kategoria: Kradzieże, włamania, oszustwa
Powrót do wyboru artykułu +
Komentarze