Artykuły
Nie tylko Grechuta ocala od zapomnienia: Wsie mają swoje dzielnice
Publikacja: Środa, 29 - Styczeń 2014r. , godz.: 11:53
Kontynuujemy przechadzkę po Pogórzu. W zeszłym tygodniu Gabriela Neugebauer (radna i sołtys w jednym) w wywiadzie dla naszej gazety przedstawiła w telegraficznym skrócie zrealizowane po 2009 roku (data wprowadzenia w gminie funduszu sołeckiego) projekty. Dziś zatrzymamy się nad jedną z wielu doprowadzonych do końca inicjatyw. Jest ona związana z historią - taką, która wciąż żyje w ludziach.
Dzielnice nie są - jak się okazuje - wyłącznie zagadnieniem miejskim. Wsiom także zdarza się je mieć, np. Pogórzu.
Wszystkie ręce na pokład!
Miejscowość liczy ponad 500 mieszkańców (według relacji pani sołtys właśnie tyle osób faktycznie przebywa na miejscu, zameldowanych jest około 700). To jedna z większych wsi w gminie Biała i w dodatku jedna z najaktywniejszych (obok np. leżących po sąsiedzku: Łącznika i Chrzelic). Wynika to po pierwsze z zaangażowania mieszkańców, zwłaszcza liderów, którzy nadają bieg poszczególnym inicjatywom; ważną rolę odgrywa również fakt, iż w Pogórzu znajdują się wszystkie najważniejsze wiejskie organizacje: ochotnicza straż pożarna, koło gospodyń wiejskich, odnowa wsi, ludowy uczniowski klub sportowy. W miejscowości mieści się też kościół i porządna świetlica, a także działa mniejszość niemiecka. Jest komu pracować społecznie i jest komu inicjować oraz wykonywać projekty, na których współcześnie opiera się pozyskiwanie środków zewnętrznych.
Przykuwa uwagę projekt pn. "Z pokolenia na pokolenie". Kosztował on niespełna 7,5 tysiąca zł. Są to pieniądze nieporównywalnie mniejsze od tych, które zostały wpompowane w pomieszczenia Centrum Kulturalnego w Pogórzu (oraz w siłownię i altany przy budynku), jednak ma on dużą wartość ze względu na historię i tradycję tego miejsca. Chodzi o stworzenie tablic z nazwami "dzielnic" Pogórza, zawierających także krótkie omówienie, skąd owa nazwa się wzięła. A trzeba przyznać, że tego rodzaju określeń nigdy w pogórskiej przestrzeni nie brakowało.
"(...) Warto wspomnieć (...) o XVII-wiecznych nazwach terenowych przypisanych poszczególnym użytkom lub stawom tej wsi" - czytamy w tekście o Pogórzu napisanym przez Eryka Murlowskiego (z książki "Chrzelice 1306-2006); dalej autor wymienia przykładowe najdawniejsze nazwy: "Do Łączki, Kranzec, Leśniok, Młynisko, Noplatek, Owczarnia, Pod Beczką, Puściny, Redematz, Za Dambinom, Za Drzewem we wsi, Wierchowina." - Następnie Murlowski przechodzi do nazw późniejszych: "Krowia Górka, Krzewie, Krzywda, Polochy, Przysiółek, Weronka, Wygon, Zock, z których część używana jest do dziś."
Siedem miejsc
- U nas tego rodzaju nazwy przekazywane są z pokolenia na pokolenie w sposób ustny. Jest tak do dnia dzisiejszego. Ktoś powie, że mieszka w Kompuścinach albo w Krziwdzie - przyznaje radna i sołtys Pogórza Gabriela Neugebauer. - Nieraz dzieci w szkole nie mają na ten temat wiedzy, starsze pokolenia jej nie przekazały. Postanowiliśmy się tym zająć. Urząd w Białej wyraził zgodę i napisał projekt, my zajęliśmy się kosztorysem i wykonaniem tych tablic.
Te niewielkie obiekty zostały rozmieszczone w różnych częściach wsi. W siedmiu miejscach. Tabliczki zawierają nazwy, a także opisy, co się z czego wzięło (często na zasadzie hipotez, gdyż - jak to bywa z kulturą ludową - funkcjonuje ona w przekazie ustnym, brak jej często podparcia w dokumentach pisanych). Nazwa "Puściny" może pochodzić od "ściny" (trzciny, rosnącej przy pobliskich drogach i dawniej pokrywającej dachy), zaś toponim "Krziwda" prawdopodobnie wziął się od niedoli gęsi, które niegdyś wypuszczane na łąkę w bardzo dużej liczbie, gryzły się między sobą.
Każda nazwa miejscowa ma zatem swoją historię, podobnie jak każde imię czy nazwisko. Jak zaznaczył nieżyjący już dzisiaj reżyser Krzysztof Kieślowski, świat nieoznaczony staje się nie do wytrzymania, stąd różne jego elementy (materialne i niematerialne) wymagają nazwania. Pozostaje więc zachęcić mieszkańców innych wsi, aby podobny, niewielki przecież projekt zechcieli zrealizować u siebie. Nieoficjalne toponimy to przecież zagadnienie charakterystyczne nie tylko dla Pogórza. Warto zająć się tym przez wzgląd na dbałość o walory turystyczne danego regionu, mając na uwadze także fakt, że starsze pokolenie przemija, zaś młodzież bardzo często opuszcza gniazdo. Powrót do wyboru artykułu +
Komentarze