Atom   RSS

        


Rozmowa, wywiad | Szpitale, służba zdrowia  
Uwaga sepsa

DAMIAN WICHER

20 czerwca umiera 57-letni mężczyzna, 21 sierpnia zaledwie 20-letnia kobieta, a 21 listopada 33-latka. Wszyscy byli mieszkańcami województwa opolskiego. Powodem zgonu całej trójki była sepsa wywołana przez bakterie meningokoki z grupy C. 57-latek źle się poczuł rano. Wieczorem już nie żył. 33-letnia opolanka początkowo myślała, że dopadła ją grypa, miała 40 stopni gorączki i postanowiła się leczyć domowymi sposobami. Gdy trafiła do szpitala, było już za późno.
Tylko w ostatnich czterech miesiącach na Opolszczyźnie odnotowano kilkanaście przypadków sepsy. W kilku z nich osoby zakażone cudem uniknęły śmierci. W mediach ogólnopolskich pojawiły się informacje, że ognisko inwazyjnej choroby meningokokowej zlokalizowane jest na terenie Śląska i właśnie naszego województwa. Szczepy B meningokoki powodują sporadyczne zachorowania, ale za to szczepy C są w stanie wywołać epidemię. Czy rzeczywiście powinniśmy się obawiać? Na ten temat rozmawiamy z ordynatorem oddziału wewnętrznego Prudnickiego Centrum Medycznego dr. Arkadiuszem Ramsem.


- W ciągu ostatnich czterech miesiący w naszym województwie odnotowano wiele przypadków zachorowań na sepsę, trzy osoby zmarły. Nie możemy jeszcze mówić o epidemii, nie mniej jednak, czy są powody do poważniejszych obaw?
- Zacznijmy może od tego czym jest sepsa i od kiedy medycyna coś o niej wie. Terminu sepsa używamy obecnie zamiennie z terminem posocznica, który definiuje się jako zespół ogólnoustrojowej reakcji powstały w wyniku zakażenia. Już Hipokrates w IV wieku p.n.e. wprowadził określenie sepsis, które oznaczało proces gnicia materii organicznej. Termin ten bardziej sprecyzował arabski lekarz Awicenna w XI wieku n.e., który opisał “gnicie krwi” w opisie ciężkich chorób przebiegających z ropną wydzieliną. Dopiero w latach 1991 oraz 2004 europejskie i światowe towarzystwa medyczne ustaliły wytyczne postępowania w ciężkiej sepsie i wstrząsie septycznym.
Na wystąpienie sepsy szczególnie narażone są osoby bardzo młode, które nie wykształciły jeszcze pełnych zdolności obronnych organizmu oraz osoby w podeszłym wieku, które są obciążone chorobami ogólnoustrojowymi, takimi jak cukrzyca, niewydolność serca, niewydolność nerek czy miażdżyca. Według danych amerykańskich zachorowalność roczna wynosi aż 180 zachorowań na 100 tysięcy ludności. W Polsce wiarygodne dane pochodzą z Oddziałów Intensywnej Terapii. Około 35% chorych było tam hospitalizowanych z powodu sepsy.
Myślę, że o epidemii sepsy na Opolszczyźnie mówić nie można. W ciągu roku zmarło w naszym województwie czterech chorych, chociaż zakażonych pewnie było dużo więcej. Należy podkreślić, że chorych tych nic ze sobą nie łączyło: ani więzy rodzinne, ani wspólna praca bądź nauka, ani przebywanie w jednym miejscu w tym samym czasie. Dlatego uważam, że nie jesteśmy społecznością szczególnie narażoną na wystąpienie sepsy, ale też będziemy pewnie wykrywać nowe zachorowania chociażby z tego powodu, że chorzy i ich bliscy oraz personel medyczny będzie bardziej wyczulony na objawy mogące sugerować ciężkie zakażenie.

- Co jest najczęściej sprawcą sepsy, czy to prawda, że w przeważającej większości przypadków odpowiadają za nią bakterie meningokoki?
- Meningokoki są stosunkowo “modne”, ponieważ były odpowiedzialne za zgony tych kilku pacjentów. Za wystąpienie posocznicy mogą być odpowiedzialne bakterie Gram-dodatnie, takie jak gronkowce, paciorkowce, enterokoki, Gram-ujemne, takie jak Neisseria meningitidis lubiąca nasze gardła, nosy i zatoki, Escherichia coli żyjąca w naszym przewodzie pokarmowym, Klebsiella species, Proteus species oraz Pseudomonas aeroginosa odpowiedzialne za wiele zakażeń wewnątrzszpitalnych, wirusy oraz grzyby, a w szczególności popularny Candida sp. Praktycznie nie ma takiej bakterii, która nie mogłaby w sprzyjających warunkach spowodować septycznego zakażenia organizmu. Należy podkreślić, że powodem zachorowania mogą być również rutynowo wykonywane czynności medyczne, takie jak wkłucia dożylne, cewnikowanie pęcherza moczowego, leczenie stomatologiczne, a także występowanie u pacjenta ran i odleżyn oraz powikłania w ciąży i połogu.

- W jaki sposób przenoszone są bakterie, które w późniejszym czasie wywołują tę śmiertelną chorobę? Czy możemy się zarazić np. pijąc z jednej szklanki, albo gdy dochodzi do “głębszego” pocałunku?
- Bakterie mogą wniknąć do naszego organizmu poprzez drogi oddechowe, układ pokarmowy, moczowo-płciowy oraz poprzez naruszenie ciągłości tkanek. Przykładowo meningokoki żyją w jamie nosowo-gardłowej nosiciela, tak wiec przenoszą się na drodze kropelkowej, a Escherichia coli żyje w jelicie grubym, więc przenosi się wskutek zaniedbań higienicznych. Drobne nie zdezynfekowane rany mogą też być wrotem zakażenia dla różnych drobnoustrojów.

- Czy istnieje sposób, jakaś możliwość, by przed sepsą skutecznie się uchronić?
- Myślę, że tak. A tym sposobem jest przede wszystkim zdrowy rozsądek. Należy podkreślić, że do wystąpienia zachorowania potrzebne są co najmniej dwa czynniki tj. patogenny drobnoustrój oraz osłabienie odporności człowieka. Są przecież osoby latami będące nosicielami patogennych drobnoustrojów i nie zdradzający żadnych objawów chorobowych. Z drugiej strony są bakterie potencjalnie patogenne, które w sprzyjających warunkach np.u nosicieli wirusa HIV mogą być przyczyną ciężkich zachorowań. Należy stosować podstawowe zasady higieny oraz przestrzegać zaleceń służb sanitarnych co do produkcji i dystrybucji żywności. Można sobie wyobrazić ile złego może wyrządzić nosiciel patogennych bakterii pracujący np. w stołówce lub supermarkecie, a także brak czystości w internacie, akademiku bądź w jednostce wojskowej.

- Jakie objawy powinny nas szczególnie zaniepokoić?
- Objawy sepsy są różnorodne i początkowo dość niejednoznaczne. Na pewno wzbudza niepokój nagła wysoka gorączka bądź obniżenie temperatury poniżej 36 st. C., spadek ciśnienia krwi poniżej 90 mm Hg, nagła duszność, zaburzenia w oddawaniu moczu, a w szczególności bezmocz oraz zaburzenia świadomości. O rozpoznaniu sepsy decydują często wyniki wielu badań biochemicznych, obrazowych / USG, TK, RTG/, posiewy krwi i płynów ustrojowych, które u zdrowej osoby powinny być jałowe oraz oczywiście wnikliwa obserwacja chorego.

- Wielu osobom sepsa kojarzy się z “wyrokiem” dla życia. Czy rzeczywiście szanse na wyleczenie zakażonej osoby są niewielkie? Pewnie jest to uzależnione od szybkiego zdiagnozowania, ale czy procentowo można to jakość przedstawić?
- Na pewno wystąpienie sepsy jest dla pacjenta obarczone bardzo dużym ryzykiem. Jak już mówiłem nie posiadamy dokładnych danych statystycznych na ten temat. W polskich Oddziałach Intensywnej Terapii śmiertelność chorych z ciężką sepsą wynosi około 55 proc., chociaż należy zaznaczyć, że aż 75 proc. chorych jest przyjmowana na te oddziały w stanie bardzo ciężkim z niewydolnością co najmniej trzech narządów. Przyczyny internistyczne to 30 proc., a chirurgiczne to 55 proc. chorych z sepsą przyjętych na OIT.

- Czy w ostatnim czasie doktor również z takim pacjentem się zetknął?
- Myślę, że z wczesnymi objawami sepsy spotyka się wielu lekarzy na oddziałach szpitalnych, ale szybkie i skutecznie wdrożone odpowiednie leczenie pozwala uniknąć dramatycznych powikłań i zgonu pacjenta. W ciągu ostatnich kilku tygodni mieliśmy pod opieką pacjentkę podejrzaną o sepsę. Została ona przekazana na OIT i z tego co wiem rokowanie co do jej stanu jest ostrożnie pomyślne.

- Dziękuję za rozmowę.


Komentarze użytkowników    DODAJ KOMENTARZ 

Brak wpisów.




Strona główna | W bieżącym numerze | Wcześniejsze numery | Redakcja

W celu kontaktu z dziennikarzami Tygodnika Prudnickiego prosimy pisać na adres  redakcja@tygodnikprudnicki.pl
Uwagi i pytania odnośnie serwisu internetowego prosimy kierować na adres  internet@tygodnikprudnicki.pl

Powiadomienia:  Atom   RSS






Copyright © 2006-2010   Spółka Wydawnicza   Prudnik

Nasze konto: Spółka Wydawnicza ANEKS, ul. Kościuszki 13a, 48-200 Prudnik
Nr konta: Bank Zachodni WBK 1, Prudnik  84 1090 2226 0000 0005 7401 1084


Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wykorzystywanie materiałów prezentowanych w serwisie bez wcześniejszego pisemnego pozwolenia wydawcy jest zabronione.