Atom   RSS

        


Samorządy, urzędy | Listy, interwencje  
Tam są drzwi, proszę wyjść!

DAMIAN WICHER

Zostałam potraktowana jak śmieć. – skarży się na naczelnika wydziału komunikacji mieszkanka powiatu prudnickiego. Antoni Kluczyński, bo o nim mowa, odpiera zarzuty, mówiąc, że poprosił kobietę o opuszczenie pomieszczenia, bo ta m.in. obraziła jego pracowników.

Do przebiegu wizyty w gabinecie naczelnika Kluczyńskiego pani Ewa powraca myślami ze łzami w oczach. Cała roztrzęsiona poprosiła redakcję „TP” o pomoc.

- Pomóżcie mi, bo tak nie można traktować ludzi. – dodaje.
Kobieta opowiada, jak to w arogancki sposób zostały jej wskazane drzwi pomieszczenia w trakcie wyjaśniania szczegółów sprawy, w której stawiła się w wydziale. Rzecz dotyczyła wyrejestrowania pojazdu syna, sprzedanego jeszcze w 2007 roku. Ubiegłotygodniowa wizyta w wydziale komunikacji miała być czwartą z kolei.
- Żaden z pracowników nie chciał mnie obsłużyć, mimo że nie byli zajęci. Widziałam to dokładnie. Tylko się podśmiewali. Poszłam więc do naczelnika na skargę. Na początku, pan Kluczyński udawał bardzo kulturalnego, potem zaczął mówić do mnie podniesionym głosem, aż w końcu wyprosił mnie z gabinetu, używając słów: tam są drzwi, proszę wyjść. Wcześniej wypytywał o moje wykształcenie. Nie wiem co tym sugerował, może chciał mnie poniżyć. – opowiada oburzona kobieta. – Żaden urzędnik nie ma prawa tak się zachowywać, to nie jest jego prywata.

Naczelnik Antoni Kluczyński odpiera zarzuty. Przyznaje, że wprawdzie poprosił panią Ewę o opuszczenie pomieszczenia, ale swe zachowanie tłumaczy tym, że on i jego pracownicy zostali kilkakrotnie obrażeni.
- Nazwała nas leniami i durniami. Po udzieleniu wszystkich niezbędnych wyjaśnień w sprawie uważałem rozmowę za zakończoną i poprosiłem o opuszczenie pomieszczenia. Wychodząc pani dorzuciła do wcześniejszych epitetów: cymbały.

Prudniczanka zapewnia, że w jej zachowaniu nie było nic niestosownego.
- Gdy mnie zapytał o wykształcenie, co mnie bardzo zabolało, poinformowałam, że mam pedagogiczne. Powiedziałam w nerwach, że on może ma wyższe wykształcenie jak ja, ale kultury u niego nie ma żadnej.

Przed mikrofonem „Tygodnika Prudnickiego”, żadna z poproszonych do gabinetu naczelnika pracownic nie potwierdziła jakoby w dziale obsługi klienta pani Ewa używała w stosunku do nich epitetów. Owszem, opowiadały, że interesantka była zdenerwowana, ale o wulgarności nie było ani słowa.
Bulwersujące w tej sprawie jest to, że naczelnik Kluczyński pozwolił sobie wypytywać petentkę o jej wykształcenie, co najmniej jak przyszły pracodawca podczas rozmowy kwalifikacyjnej. To skandal. Nie dziwi więc rozgoryczenie zapłakanej kobiety, potraktowanej „z góry” i to przez urzędnika utrzymywanego również z jej podatków.
- Chciałem użyć innej analogi, która wyjaśniłaby, dlaczego ta pani nie mogła zostać obsłużona w dniu dzisiejszym. Robiłem to już czterokrotnie i nie znajdowałem nowych argumentów, więc może znając zawód tej pani, pozwoliłbym sobie na jakąś analogię, która byłaby dla niej zrozumiała. – wyjaśnia naczelnik prudnickiego wydziału komunikacji. – Tłumaczyłem, że obowiązuje nas kodeks postępowania administracyjnego, który pozostawia organom administracji w przypadkach uzasadnionych wątpliwości dotyczących przedłożonych dokumentów termin 30-dniowy do załatwienia sprawy, ale ta pani nie przyjmowała tego do wiadomości, żądając obsłużenia od zaraz. (...) Zweryfikowałem dokumenty, które przedłożyła pracownikom. Zastrzeżenia budziła umowa kupna-sprzedaży z kolejnym właścicielem, gdzie były trzema charakterami pisma naniesione różnego rodzaju dopiski adnotacjami bez cech parafowania poprawek. Mam powody przypuszczać, że przedłożone upoważnienie od syna też było sfałszowane. - dodaje snując podejrzenia.

Kobieta mówi, że niczego nie fałszowała, a naniesione zapiski dotyczyły np. kodu pocztowego.
- O to wszystko postarałam się i naniosłam na tej umowie. Tak mi podpowiedzieli telefonicznie pracownicy wydziału komunikacji.

Pani Ewie zależało na czasie, gdyż ciąży na niej tytuł egzekucyjny nałożony przez ubezpieczeniowy fundusz gwarancyjny. W razie niedotrzymania terminu, sprawa trafi do sądu.
Mówiłam o tym naczelnikowi, tłumacząc skąd prośba o przyspieszenie wydania decyzji, ale on na to, że to mój problem.


Komentarze użytkowników    DODAJ KOMENTARZ 

To nie pierwsze skargi na wydział a w szczególności na obsługę. No i co z tego.Kruk krukowi oka nie wykole.Jak tam coś mam załatwić to ciśnienie od razu mi skacze.Kumoterstwo i pociotstwo jak w Prudniku.

Napisał(a): murzynek, 2010-07-31 15:35:44


lenie ,nieroby i ćwierćinteligenci...trzy razy
tak

Napisał(a): riche, 2010-06-20 00:38:55


ta pani nie powinna sie dziwic naczelnikowi on mysli ze socjalizm dalej trwa i nie dociera do tego pitekantropusa to ze ma prace dzieki podatkom tej pani.Mala miejscowosc jak Prudnik to sedlisko kumoterstwa i braku szczunku dla klijeta.

Napisał(a): wieslaw, 2009-05-11 19:14:59


Absolutny brak kultury panie naczelniku ale to typowe dla prowincjonalnego biurokrsty

Napisał(a): maly, 2009-01-25 12:29:57


Nie róbcie problemów. Mnie też źle portaktowała w Wydziale Komunikacji pani L.R. Ale czego można się spodziewać co po niektórych prudnickich urzędnikach. W urzędach dalej im zsotały przyzwyczajenia i praktyki KGB. Taka nasza lokalna realność. Nie ma co płakać. Idąc coś załatwić trzeba sie silnie zmotywować psychicznie. Bo to my petenci żyjemy i budujemy domy z pracy urzędników, a nie oni z naszej ciężkiej pracy ! ! !

Napisał(a): JETIX, 2008-12-29 23:40:33


A to dlaczego mam się nie wtrącać? Osoby tam pracujące są opłacane z moich podatków więc mam prawo się tym interesować. Tak samo jak wszyscy inni wypowiadający się w tym temacie.

Napisał(a): misio, 2008-05-05 22:38:34


misio to się nie wtracaj w prudnik :)s...:)

Napisał(a): z, 2008-05-05 21:06:58


Właśnie piszę na temat, tylko tak to zwykle jest że jak komuś brakuje argumentów to zaczyna się czepiać błędów.
A swoją drogą bardzo ciekawe podejście pani Y, to mam rozumieć że np. policjanci też mają odpłacać na tym samym poziomie ? Właśnie przez takich urzędników jest tak jak jest.
A co do nysy to już dawno się przeniosłem i już nie muszę się martwić że paniusi się coś nie spodoba i czuć się jak bym przeszkadzał. Przynajmniej w wydziale komunikacji.

Napisał(a): misio, 2008-05-05 13:47:38


misiek nikt cie nie trzyma w prudniku przenieś się do nysy:)

Napisał(a): x, 2008-05-05 12:44:41


Jeśli pani od polskiego nie nauczyła Cię dotąd składnego wypowiadania się na temat(!), to dziękuję za Jej pomoc:) Pozdrawiam:)

Napisał(a): y, 2008-05-05 12:14:22


oj wyksztalcona pani urzednik sie odezwala, tylko tak sie sklada ze z podatkow tego nieuka pani urzednik ma oplacana posadke wiec niestety musi sie zadawac z takimi petentami, a jak sie nie podoba to zawsze mozna zmienic prace, nikt pani na sile tam nie trzyma.
A onastepny wpis poprosze moja pania od polskiego moze wtedy pani urzedniczka zrozumie sedno wypowiedzi... pozdrawiam piszacy nieskladnie

Napisał(a): misio, 2008-05-05 08:39:46


misio, jak się ma do czynienia niedoukami typu "petent" ( za przykład może posłużyć Twój nieskładny komentarz :) - to się nie ma co dziwić,że urzędnikowi ręcę opadają i odpłaca tym samym poziomem:)

Napisał(a): y, 2008-05-03 12:43:44


Wystarczy popytac korzystajacych z naszego wydzialu komunikacji, jednym slowem tragedia, wystarczy sie juz do nysy wybrac zeby zalatwic bezproblemowo sprawe, a juz o kierowniku nic nie napisze bo musialbym uzyc kilku niecenzuralnych slow, jezeli cos jest nie tak to paniusie cie ganiaja tam z spowrotem po pieczatki, papierki i podpisy... zastanawia mnie kiedy ktos tam zrobi porzadek...

Napisał(a): misio, 2008-05-02 23:14:23


Urzędnik w urzędzie publicznym, a takim jest urząd o którym mowa jest zobowiązany jak d... do s.... do uprzejmego fachowego zachowania wobec petenta bo z jego podatku ma opłacaną posadkę jeśli tego nie rozumie to niech zmieni pracę!

Napisał(a): Włodzimierz 57, 2008-04-30 17:41:31


krulowo uwarzaj bo sie pszylepisz do lampy ćmo jedna

Napisał(a): muha nie siada komar nie kóca, 2008-04-27 20:26:31


A ten "sendzia" to "sendziuje" zabawy w berka czy we dwa ognie??? Bo "jusz" sie pogubiłam.

Napisał(a): krulowa ćmuf, 2008-04-27 19:50:19


Adwokat od razu widać jaki jesteś niechluj , skoro nie wiesz jak ma wyglądać urzędowe pismo. Nie dziwne , ze nie przeszło u fachowców:)

Napisał(a): hłehłe, 2008-04-26 18:13:31


Lepiej na przyszlosc przepisac taka umowe!Podrobic podpisy tak jak uczynili moi znajomi ktorym SZANOWNY URZAD umilal zycie I gdzie tu falszerstwo?Lepiej dopisac czy przepisac?Wybor nalezy do Was drodzy petenci!

Napisał(a): Prokurator, 2008-04-25 21:52:58


Naczelnik-moznowladca i grafolog jednoczesnie!Nie podobaja sie trzy kolory dlugopisu na umowie?To jeszcze nie dowod ze umowa i upowaznienie sa falszywe!
Gdzie dowody na te stwierdzenia?Czyste oszczerstwo o falszerstwo!
_

Napisał(a): Adwokat, 2008-04-25 21:46:17


Jeśli petentom z wykształceniem pedagogicznym naczelnik wskazuje drzwi,to petentów z wykształceniem podstawowym traktuje kijem czy kopniakiem?Skoro pyta o wykształcenie to stosuje pewnie zróżnicowane metody pozbycia się interesantów.

Napisał(a): Belfer, 2008-04-25 18:13:42


gdzie się mieści wydział komunikacji w Prudniku?

Napisał(a): Aga, 2008-04-25 18:05:01


I co ? Wszyscy krzykacze poszli do domu! Szczególnie petent , czyli to on pisze w czasie pracy na forum! Niech on się za robote weźmie lepiej!

Napisał(a): uhuhu, 2008-04-25 15:42:27


Zacząłem to forum więc poczuwam się do sprostowania tych dywagacji:) Może i źle się dzieje w urzędach, ale czy to redakcja ma kompetencje do załatwiania tego typu spraw? A już na pewno nie do wyrabiania opinii konkretnej osobie z imienia i nazwiska! Pozdrawiam wszystkich za i przeciw:) Nie tędy droga!

Napisał(a): sędzia, 2008-04-25 14:49:53


zgadzam się. kiedyś TP opisywał przypadek prudniczanina, któremu SZANOWNY WYDZIAŁ nie chciał zarejestrowć samochodu. Gościu odwołał się do Opola, tam przyznali mu rację, a pracownicy wydziału wyszli na ... Takich spraw jest mnóstwo!!!! Czas przewietrzyć wydział komunikacji w Prudniku, może nowe szefostwo, czy coś, nie wiem, ale zmiany są konieczne.

Napisał(a): miszmasz, 2008-04-25 13:50:28


Jestem zbulwersowany stosunkiem urzędnika do petenta. Pewnie jest tak, że ludzie przychodzą zdenerowani, nie mają pojęcia o procedurach itd., ale urzędnik musi zmilczeć, a nie popisywać się. Jeśli petent zakłóca porządek pracy urzędu to się wzywa policję. Pyskówki w takich sytuacjach nie mają sensu i dobry urzędnik na nie nie reaguje. Natomiast jeśli chodzi o procedury to słyszałem, że to właśnie petent musiał udowodnić wydziałowi komunikacji jak ma postępować, bo oni uważali, że wiedzą lepiej.

Napisał(a): Janu, 2008-04-25 13:41:45


jak dzieci w przedszkolu.. tylko wam samochodziki dać.. chyba ze wydział komunikacji ich niezarejestruje ;d

Napisał(a): hihihi, 2008-04-25 13:13:02


Fiskus! Ale się podjarałeś, jestes super gość! Trzymaj tak dalej, może szefunciu wyciągnie coś ze szkatuły i da premię za lizanie d...

Napisał(a): podatnik, 2008-04-25 13:09:37


uhuhu nieźle tak trzymać!

Napisał(a): Fiskus, 2008-04-25 13:03:36


Podatnik przeczytaj sobie tytuł artykułu i się dostosuj, skoro tak ci się podoba :)

Napisał(a): uhuhu, 2008-04-25 13:02:44


fiskus! MILCZ, bo zaśmiecasz stronę ubogimi komentarzami. A zresztą, czego po tobie można się spodziewać...

Napisał(a): podatnik, 2008-04-25 12:21:41


Podatnik - daj mi najpierw przykład na sobie:)Żegnam Cię w imieniu Forum:)

Napisał(a): Fiskus, 2008-04-25 12:14:17


fiskus! jest pewna zasada - jeśli nie masz nic mądrego do powiedzenia, to MILCZ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Napisał(a): podatnik, 2008-04-25 11:47:29


A Ty się nie podszywaj pod porządnych artystów ludowych bo pójdziesz siedzieć za naruszanie praw autorskich i zaś podatki pójdą na obiadki w celi:)

Napisał(a): fiskus, 2008-04-25 11:45:13


Uhuhuhu, burahuhu! To co idzie na ciebie lepiej przeznaczyć na ratowanie ginących gatunków owadów w Etiopii. Z nich jest więcej pożytku.

Napisał(a): jozin z bazin, 2008-04-25 11:40:29


Uhuhuhu, burahuhu! Chyba płacisz na siebie. Wyłącz neta, bo nie będę za ciebie bulił, wystarczy, że dokładam się do twojej pensji

Napisał(a): jozin z bazin, 2008-04-25 11:37:25


Sam płacę podatki dla takich jak Ty , Kpie jeden :)Utrzymanku:)

Napisał(a): uhuhuhu, 2008-04-25 11:24:50


Szanowny He? "Pracujesz" za pieniądze podatników, więc pracuj i milcz, a nie dyskutuj!!!!!!!!!!!!!!!

Napisał(a): jozin z bazin, 2008-04-25 11:13:09


A może mały nalot na redakcyjkę TP? Bo mnie się zdaje ,że , iż , gdyż, ponieważ ktoś się w redakcji zabawia broniąc artykułu ze względu obawy o brak obiektywizmu:)

Napisał(a): uhuhuhu, 2008-04-25 10:34:39


Do roboty a Ty co przy komputerze teraz robisz?

Napisał(a): He?, 2008-04-25 10:33:00


Sam się weź za robotę , Kpie jeden.

Napisał(a): Onufry Z., 2008-04-25 10:32:11


Może tak ktoś by zrobił nalot na wydział? Okaże się, kto w godzinach pracy klepie w necie, a kto zajmuje się tym, czym powinien. Później się dziwić, że naród ma problemy z zarejestrowaniem pojazdu.

Napisał(a): do roboty!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!, 2008-04-25 10:09:55


No pięknie, towarzystwo wzajemnej adoracji, pracownicy murem za szefem.W końcu każdy na biurku ma komputer z łączem !!!A kompetencje w nadinterpretacji przepisów najwyższe w całym województwie !!!

Napisał(a): ja, 2008-04-25 09:57:19


No i sam tytuł - zawiera wskazanie negatywnego obrazu całej sprawy!!!

Napisał(a): J, 2008-04-25 09:53:18


Adm czytanie ze zrozumieniem! Jeśli ktos korzysta z Internetu to nie kupuje gazety !!!A pełny artykuł ukaże się za dwa tygodnie - to wystarczy, by "wyrobić" opinię! A poza tym - skoro wiecie, ze dacie tylko wycinek , zredagujcie go tak, by zawierał jasność sprawy - za i przeciw, czyli pożądany obiektywizm dziennikarski:)

Napisał(a): ten sam, 2008-04-25 09:52:07


Zapraszamy do lektury pełnej wersji w "Tygodniku Prudnickim"

Napisał(a): Adm, 2008-04-25 09:14:08


Relacja dziennikarska powinna byc bezstronna i obiektywna , na tym polega ten fach.

Napisał(a): c, 2008-04-25 07:22:04


A gdyby tak obrazić jakiegoś pana "dziennikarza"? Admin stwierdziłby że trzeba usunąć wypowiedź bo "narusza..."

Napisał(a): taka prawda, 2008-04-25 07:20:16


TO W TAKIM RAZIE NALEŻY W SKRÓCIE INTERNETOWYM PODAĆ RELACJĘ Z DZIAŁAŃ A NIE JEDNOSTRONNOŚĆ.WIĘKSZOŚĆ CZYTELNIKÓW ZAZNAJAMIA SIĘ TYLKO Z WYCINKIEM .KTO BĘDZIE KUPOWAŁ TP?a DWA TYGODNIE WYSTARCZĄ DO ZNIESŁAWIENIA!

Napisał(a): ODP, 2008-04-25 07:17:36


... nic dziwnego, jeśli nie czytasz tekstu z gazety, tylko skrót w Internecie. W materiale prasowym jest wszystko, wypowiedzi każdej strony, naczelnika, a także to, czy dziennikarz próbował rozmawiać z pozostałymi pracownikami.

Napisał(a): Adm, 2008-04-24 20:52:01


Z tekstu mogę wnioskować, że jest to, na tym etapie zwykłe pomówienie. Czy któryś z dziennikarzy rozmawiał z pracownikami?, może warto zapytać przełożonego Naczelnika - Pana Staroste? Z pewnością teraz sprawa będzie wyjaśniana w Urzędzie. A jak to zwykle bywa w takich sytuacjach prawda może leżeć po środku. Panowie dziennikarze - nie dawajcie powodów do tego rodzaju pomówień bo zaraz się okaże że w naszym mieście są tylko źli urzędnicy i zapłakane i cierpiące klientki. A tak z pewnością nie jest. Jak większość osób w naszym mieście również i ja byłem obsługiwany przez pracowników Wydziału Komunikacji - wszystko odbyło się wg. mnie zupełnie normalnie. Tekst uważam za jednostronny i niewiarygodny.

Napisał(a): pikador, 2008-04-24 20:21:10


Ale co fakt to fakt .Niektórzy są ponadupierdliwi i mają o sobie wysokie mniemanie:) Pozdrawiam wszystkie Ewy:)

Napisał(a): Adam, 2008-04-24 20:15:38


Tu nie chodzi o stanowisko w urzędzie - naczelnik czy nie naczelnik. Chodzi o szarganie nazwiskiem!!! Podaj swoje z miejscem pracy i będzie na równi sprawa.Pozdrawiam

Napisał(a): prawda w oczy kole, 2008-04-24 18:07:08


Petent, co się czepiasz:) wydział komunikacji w Prudniku jest super. Zanim cokolwiek załatwisz, upłynie kilka miesięcy, stracisz kupe nerwów, pieniędzy i dostaniesz obrzydzenia do szanownego grona urzędników. Zmniejszyć kadrę!!!!!!!!!!!!!!!!!! Moje podatki nie powinny być tak marnowane!!!!!!!!!!!!

Napisał(a): zmotoryzowany niezarejstrowany, 2008-04-24 13:27:34


Naczelnik jest osobą publiczną i chyba jest tego świadom. Zawsze może zmienić pracę i zaszyć się u prywaciarza. Czyżby pracownicy wydziału zamiast załatwiać sprawy, piszą komentarze? To że nie załatwiłam sprawy od razu świadczy tylko o jednym. W ogóle to szkoda czasu z wami pisać

Napisał(a): petent, 2008-04-24 13:21:02


Petencie ale ja nie szargam nazwiskami innych jak Ty i nie obrażam w ten sposób nikogo !!!! Dlatego , skoro jesteś taki anonimowo odważny wyjdź z ukrycia :)

Napisał(a): prawda w oczy kole, 2008-04-24 12:52:05


To niezły z Ciebie petent skoro nie potrafisz załatwić sprawy od razu i łazisz po kilka razy :)

Napisał(a): chłopczyk, 2008-04-24 12:50:24


A może Ty podasz nazwisko chłopczyku. Wiem coś o wydziale komunikacji, przekonałam się kiedyś osobiście jak traktowani są interesanci

Napisał(a): petent, 2008-04-24 09:42:58


załozyć sprawę o zniesławienie!!!!!!

Napisał(a): wypłacalny, 2008-04-24 08:58:26


TO JUŻ NIE PIERWSZY TAKI ARTYKUŁ TP SZARGAJĄCY NAZWISKAMI URZĘDNIKÓW!!!!!!!!!!!!!!!

Napisał(a): SPOSTRZEGAWCZY, 2008-04-24 08:56:26


szeregowy nie szeregowy daj człowiekowi spokój !!!!

Napisał(a): yes, 2008-04-24 08:54:55


POPIERAM SĘDZIEGO !!!! NIE NALEŻY SZARGAĆ CUDZYMI NAZWISKAMI!!!!!!!!!!!

Napisał(a): daj na zgodę, 2008-04-24 08:53:03


Petent a podaj może swoje nazwisko tutaj ???????

Napisał(a): prawda w oczy kole, 2008-04-24 08:51:47


Antoni Kluczyński nie jest szeregowym urzędnikiem, a szefem wydziału komunikacji. I bardzo dobrze, że takie sprawy są nagłaśniane

Napisał(a): petent, 2008-04-24 08:40:32


Nie powinno się podawać nazwisk urzędników do publicznej wiadomości - to jest gorsze niż sytuacja w przedmiotowym artykule! Sprawa owej Petentki zamknęła się wśród kilku zainteresowanych sprawą osób,a opinia pana K. (WYROBIONA NIE PRZEZ BEZPOŚREDNIEGO ŚWIADKA),trafi do szerszego grona odbiorców- w tym Internetu. Czy więc owa Pani postąpiła dobrze?

Napisał(a): sędzia, 2008-04-24 08:31:46





Strona główna | W bieżącym numerze | Wcześniejsze numery | Redakcja

W celu kontaktu z dziennikarzami Tygodnika Prudnickiego prosimy pisać na adres  redakcja@tygodnikprudnicki.pl
Uwagi i pytania odnośnie serwisu internetowego prosimy kierować na adres  internet@tygodnikprudnicki.pl

Powiadomienia:  Atom   RSS






Copyright © 2006-2010   Spółka Wydawnicza   Prudnik

Nasze konto: Spółka Wydawnicza ANEKS, ul. Kościuszki 13a, 48-200 Prudnik
Nr konta: Bank Zachodni WBK 1, Prudnik  84 1090 2226 0000 0005 7401 1084


Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wykorzystywanie materiałów prezentowanych w serwisie bez wcześniejszego pisemnego pozwolenia wydawcy jest zabronione.